Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 202 614 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Nocne smarowanie

niedziela, 17 marca 2013 22:36

Multifunkcyjny krem na noc Lirene

OPIS PRODUCENTA:

Rankiem skóra staje się intensywnie nawilżona i jedwabiście gładka, bez objawów zmęczenia

W czasie nocnego wypoczynku krem neutralizuje szkodliwy wpływ czynników zewnętrznych, na jakie narażona jest skóra w ciągu dnia, takich jak klimatyzacja, suche powietrze czy słońce. Czynniki te mogą powodować utratę naturalnej wilgoci i nadawać skórze zmęczony, poszarzały wygląd. Krem głęboko nawilża skórę, przywracając utraconą gładkość i elastyczność oraz łagodzi wszelkie widoczne objawy podrażnień. Aksamitna konsystencja błyskawicznie wnika w skórę, przynosząc jej wrażenie relaksującego chłodu.

Cena: 19,99 zł/50 ml
 
Wielofunkcyjność to jeden z wiodących trendów wśród przedmiotów użytkowych, który znalazł również odzwierciedlenie w kosmetologii. Multifunkcyjne kosmetyki to rozwiązanie idealne dla współczesnych kobiet – oferują bowiem wiele korzyści w jednym produkcie.
Lirene Pielęgnacja Multifunkcyjna to nowa linia kosmetyków do twarzy o szerokim spektrum działania, które nawilżają i chronią skórę przed szkodliwymi promieniami UV, ale też matują i wyrównują koloryt cery nadając jej świeży, naturalny wygląd. W skład linii wchodzą: Multifunkcyjny krem na dzień, Multifunkcyjny krem na noc oraz Multifunkcyjny BB krem.
 
 
To nowa linia kosmetyków do pielęgnacji twarzy, przeznaczona dla osób poszukujących uniwersalnych produktów. Dzięki odpowiedniemu doborowi składników aktywnych, kremy multifunkcyjne Lirene optymalnie nawilżają, odżywiają skórę, chronią przed negatywnym działaniem promieni UV, a także matują, łagodzą podrażnienia i poprawiają koloryt skóry.
 
W czasie nocnego wypoczynku krem neutralizuje szkodliwy wpływ czynników zewnętrznych, na jakie narażona jest skóra w ciągu dnia, głęboko nawilżając skórę, przywracając utraconą gładkość i elastyczność. Dodatkowo, łagodzi widoczne objawy podrażnień, sprawiając, że po przebudzeniu skóra jest miękka w dotyku, świeża i wyraźnie wygładzona. Krem błyskawicznie wnika w skórę, dając wrażenie relaksującego chłodu.
 
Idealne odżywienie na noc dla skóry, aby mogła spokojnie odpocząć i nabrać sił na kolejny dzień. Produkt spełnia moje oczekiwania.

Multifunkcyjny krem jest jednym z najlepszych, które miałam okazję testować.Krem idealnie wygładza skórę, szybko się wchłania, nie powoduje efektów ubocznych, łagodzi podrażnienia i nawilża. Nie powoduje problemów z aplikacją. Krem spełnia moje oczekiwania i uważam, że warto w niego zainwestować tym bardziej, że jest do każdego rodzaju skóry.

odżywia

optymalnie nawilża

łagodzi i koi

wygładza

 

Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

Listonosz przyniósł kolejne próbki:)

poniedziałek, 11 marca 2013 13:24

 

 

 

 

 

 

zestaw zawiera:

 
 
 

 

 

ZESTAW CULTISHEL MIMI OTRZYMAŁAM PRZEZ FB.

https://www.facebook.com/pages/CutisHelp-mimi/454358084600449

 

 

TAMPONY OTRZYMAŁAM ZE STRONY:

http://www.myob.pl/home-women?free_ob_sample=true


Podziel się

komentarze (13) | dodaj komentarz

Konturowanie i cieniowanie twarzy i powiek

niedziela, 10 marca 2013 23:56

W7 HONOLULU MATOWY PUDER BRĄZUJACY

Brązujący puder, który przeniesie Cię na ciepłe hawajskie wyspy, gdzie słońce rozpieści Twoja skórę!

Zamknięty w prześlicznym opakowaniu bronzer nada twojej cerze subtelnej, naturalnej opalenizny nie tylko latem, ale także przez cały rok.

Dzięki czemu będziesz wyglądać świeżo i zdrowo, a przy tym jeszcze młodziej.

Dołączony do opakowania pędzelek umożliwi szybką i wygodną aplikację. 

Niezwykle łatwo muśniesz słońcem policzki, dekolt lub skronie. 
cena15-20zł na allegro.niedostępny w Polsce

 

Rewelacja, prawdziwie brązowy mat Nie ma ani jednej świecącej drobinki, jest idealnie matowy. Odcień cudowny, żadna tam cegła, marchewka, spalona solara, nareszcie mam brąz, prawdziwy brąz  Jestem raczej bladym dziewczęciem, latem jednak potrafię opalić się na całkiem porządny brąz. Odcień w7 nie jest więc dla mnie jakiś specjalnie ciemny.  Nad morzem śmiało mogłam nim musnąć cała twarz, nic a nic nie odcinała się od szyi. Teraz, gdy nieco przybladłam, za dnia używam tylko na policzki, wieczorem omiatam nim cała twarz i dodatkowo dekolt. Zimą z pewnością będzie idealny jako róż do policzków i do konturowania twarzy

Propozycja dla opalonych, a przynajmniej "muśniętych" już brązem dziewczyn. Zdecydowanie odradzam dla jasnych, porcelanowych cer.

 

Pudełeczko jest słodkie. W środku aż zionie po oczach od solidnego, zaskakująco nawet pewnie dla niektórych ciemnego brązu. Ale taki to jest produkt, w klatce smok na licu baranek. Tylko uwaga! Jak to chyba z większością bronzerów bywa, polecam stosować nader oszczędną ręką. Ja po nabraniu na szeroki, gęsty pędzel pierwszego maźnięcia dokonuję na ręce, a dopiero potem dotykam twarzy.

 

I teraz najistotniejsza informacja - jest to NAJIDEALNIEJSZY kosmetyk do konturowania! Po prostu kości policzkowe same z siebie wyskakują do przodu a policzki - w miejscu w którym dotknął ich "palec Honolulu" - ładnie cofają o krok do tyłu. Magia! Cień jaki się tym samym tworzy jest niesamowicie naturalny, matowy (ani pół grama drobinek!), nienachalny, tonujący. Taka prawdziwa kawa z naparstkiem mleka. Zastosowany umiejętnie, a w tym wypadku oznacza to oszczędnie, zaowocuje pięknym, całosezonowym dotykiem słońca bądź wyrafinowanym, konturującym makijażem wieczornym, jak kto preferuje.

 Pachnie neutralnie, pudełeczko nie ulega dewastacji (a przy tym cieszy oko), wygląda na diablo długowieczny, pędzelek radzi sobie nieźle z konturingiem,

 

Daje matowy i co najważniejsze brązowy efekt a nie pomarańczowe placki! Bardzo dobrze się rozprowadza, nie robi smug na twarzy. Mam ogólnie jasną cerę i z początku wydawał mi się być za ciemny jednak stosując go w niewielkich ilościach i stopniując nie da się przesadzić, można nim uzyskać bardzo naturalny efekt cienia i wyszczuplenia twarzy. Szkoda, że można go nabyć jedynie przez internet, z przesyłką wychodzi ok. 20 zł

Ogólnie co do trwałości to bronzer blednie po kilku godzinach i wymaga minimalnej poprawki.

Oferta w7 z kosmetyków do twarzy jest bardzo ciekawa, zainteresował mnie także róż africa, możliwe że w najbliższym czasie go nabędę

 

W7 PAINTBOX PROFESJONALNA PALETA 77 CIENI

Paleta 77 cieni do makijażu !!!

Dzięki idealnie sformułowanej gamie kolorystycznej masz możliwość dobierania kolorów na każdą okazję.

Idealna konsystencja cieni sprawia, że utrzymują się one na powiece praktycznie przez cały dzień lub noc.

Są wygodne w nakładaniu, nie kruszą się ani nie osypują.

Doskonałej jakości. Do tej pory dostępne były jedynie dla szkół wizażu.

Paleta do makijażu oczu zawiera odcienie złotych brązów, beżu, brzoskwini, bieli, różu, szarości- od jasnych po ciemne.

Paleta idealnie nadaje się na prezent dzięki bogatej kolorystyce na pewno każda kobieta znajdzie w niej swoje ulubione odcienie.

Jest tez doskonałą bazą do makijażowych eksperymentów.

Wymiary palety to: 22 cm x 16 cm

 

Paletka prezentuje się bardzo ładnie - zarówno opakowanie jak i cienie. Mam jednak pewne zastrzeżenia co do niej. Bardzo ciężko się ją otwiera, trzeba podważyć wieczko nożem, zepsuć sobie paznokcie albo poprosić o to faceta.  Co do samych cieni to są dość dobrze na pigmentowane i mają bardzo ładne kolory. Nie nadają się jednak według mnie do aplikacji pędzelkami. Kolor pozostał mi na pędzlu, natomiast na powiece nie. Zaaplikowane pacynkami wyglądają ładnie jednak paleta nie dorównuje 

to mój numer jeden i używam jej codziennie:)

duża gama brązów, beżowych, szarości

używam ich bez bazy, bo niecodziennie bawię się bazą

 

mimo drobinek nie mienią się przeraźliwie na oku

niektóre sprawiają wręcz wrażenie...matu, np jasny w prawym górnym rogu

kocham ich kolor łososiowy i brudne róże a także brzoskwinki

polecam, bo z bazą są świetne a i bez bazy nie są złe:)

 

paletka jest świetnie wykonana, solidna, przypomina porządne palety magnetyczne i po wykończeniu cieni można ją łatwo na magnetyczna przerobić, bo wieko z dziurkami jest odczepiane

 


Podziel się

komentarze (12) | dodaj komentarz

Matowanie i oczyszczanie cery

czwartek, 07 marca 2013 22:24

Bibułki matujące Mat Express, Marion

OPIS PRODUCENTA:

Bibułki matujące ściągają nadmiar sebum i potu z twarzy (efekt błyszczenia) sprawiając, że skóra się nie błyszczy i jest matowa przez długi czas.

Idealnie nadają się do poprawek makijażu w ciągu dnia, odświeżają makijaż.

Usuwają połysk 
Nie niszczą makijażu 
Trwały efekt matujący

CENA:9-12 ZŁ ZA 100SZT.

 

Bibułki kupiłam z nadzieją, że pomogą mi w ciągu dnia z moją tłustą strefą T, ale się zawiodłam. Są mało wydajne, trzeba ich używać po kilka sztuk, słabo matują i ścierają makijaż.
Bibułki są tanie, jest ich dużo i opakowanie jest dość fajne, bo zajmuje mało miejsca w torebce a bibułki łatwo się wyciąga.
 Plusem jest spora ilość bibułek i niska cena. Zbierają nadmiar sebum jednak nie mogę zgodzić się z producentem który twierdzi, że skóra po nich " nie błyszczy i jest matowa przez długi czas". Jednak za taką cenę cudów bym nie oczekiwała.
Zbierają sebum na poziomie przeciętnym. Po ich użyciu zawsze używam pudru, aby zmatowić twarz i wówczas przez jakiś czas się nie świecę.           

Są dość delikatne i łatwo je podrzeć. Nie są też bardzo chłonne.
Ale za taką cenę myślę, że nie są takie najgorsze.

Kupiłam,spróbowałam, nie widzę efektu. Może gdyby moja cera była naprawdę przepocona po wysiłku fizycznym wtedy byłby efekt. Nosek często mi się błyszczy,ale bibułki mu nie pomagają. Puder prasowany niezastąpiony w tym wypadku
Ponownie ich nie kupię, bo poszukam czegoś innego a w kolejce czekają na wypróbowanie bibułki z Inglota.

Marion, Płyn micelarny do oczyszczania i demakijażu oczu i twarzy


OPIS PRODUCENTA:

Płyn zawiera struktury miceli, składające się z cząsteczek hydrofilnych i lipofilnych, które dokładnie oczyszczają skórę i zmywają makijaż także z oczu. Zawiera wygładzający ekstrakt z hibiskusa i kwas hialuronowy, który doskonale nawilża i rewitalizuje skórę. Formuła bez alkoholu jest wyjątkowo łagodna, co czyni ją odpowiednią także dla osób noszących szkła kontaktowe.

Skład: Skład: Aqua, Laureth - 7 Citrate, Propylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Panthenol, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Disodium EDTA, Hibiscus Rosa-Sinensis Extract, Parfum, Triethanolamine, Citric Acid, Hexyl Cinnamaldehyde, Buthylphenyl Methylpropional, C.I. 16185

Cena: ok. 5,50zł / 120 ml

  Do tej pory miałam do czynienia tylko i wyłącznie z micelami Biodermy, Vichy,Ziaja,. Od pewnego czasu zauważyłam że zaczęło na rynku pojawiać się coraz więcej miceli przeróżnych marek. Płyn Marion okazał się dostępny w pobliskiej drogerii, więc pomyślałam, że stracę niewiele, gdyby okazał się nietrafionym zakupem.
W te pędy postanowiłam go przetestować w domu i okazało się że rezultat przewyższył moje oczekiwania. Tak jak pisałam, mam już doświadczenie z micelami i to od dobrych kilku lat, a ten maluszek za grosiki (dałam nie całe 6zł ) okazał się niczym nie ustępować pod wzgłedem działania płynom Biodermy i Vichy,czyli tym droższym
Zmywa makijaż doskonale, nie podrażnia, nie wysusza i NIE ROZMAZUJE tak jak mleczka czy płyny do demakijażu oczu. Zachowuje się jak na dobry płyn micelarny przystało i już.
A używane dotąd do demakijażu mleczka właziły pod powieki, powodowały szczypanie i łzawienie oczu

Używałam różnych płynów micelarnych, ale ten jest najlepszy cenowo  dlatego oceniam bardzo wysoko i uważam, że niczym nie odstaje od innych, często wiele droższych .
Jeśli chodzi o demakijaż to poradził sobie praktycznie ze wszystkim , poza jednym wodoodpornym tuszem z którym nie radzą sobie nawet dwufazówki  

Jeśli chodzi o zwykłe oczyszczanie twarzy ,bez usuwania warstwy kolorówki to działa szybciutko i dokładnie !
A na przykład żeby zmyć cienie do powiek muszę nasączyć dość mocno płatki kosmetyczne tym płynem i potrzymać przez kilkanaście sekund a dopiero potem przecierać powieki.
Szybkie i byle jakie pocieranie nie usunie ciężkiego makijażu ,ale to chyba oczywiste, micele nie działają tak mocno i szybko jak preparaty dwufazowe za to są o wiele lżejsze i ten też taki właśnie jest

Nie zostawia żadnej lepkiej warstwy

Zapach bardzo delikatny, przyjemny oraz nie podrażnia.

Za taką malutką cenę to ja stanowczo go polecam

-jedyny minus jak dla mnie to troszkę za mała wydajność.

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (14) | dodaj komentarz

PRZEREKLAMOWANY TUSZ BOOM!!

poniedziałek, 04 marca 2013 17:23

Astor, Big & Beautiful BOOM! Volume Mascara 

 

OPIS PRODUCENTA:

Astor, nowa Big & Beautiful Boom Volume Mascara! Daje efekt do 10x grubszych rzęs w mgnieniu oka. Największa szczoteczka Astor w połączeniu z  innowacyjną, intesywnie pogrubiającą formułą, powodują, że rzęsy stają się jeszcze grubsze i bardziej wyraziste niż kiedykolwiek. Mimo swoich dużych gabarytów szczoteczka XXL jest zwężona przy końcu co umożliwia dokładne pomalowanie rzęs w kąciku oka.

Maskara nie tylko pogrubia ale także pielęgnuje. Formuła wzbogacona kolagenem i składnikami roślinnymi, wzmacnia i upiększa rzęsy na co dzień. Również dla kobiet noszących szkła kontaktowe.

CENA: 30,00ZŁ


Heidi Klum stała się nową ambasadorką marki kosmetycznej Astor.

Reklama z udziałem HEIDI KLUM I POWYŻSZEGO TUSZU

http://www.youtube.com/watch?v=BBi6r2-5e10

 

Kupiłam tą maskarę 3 miesiące temu.Zauroczona pięknym opakowaniem i reklamą.Niestety wcześniej nie sprawdziłam recenzji w internecie i teraz bardzo żałuję.Pieniądze wyrzucone w błoto.

Produkt jednym słowem jest przereklamowany i kompletnie nic a nic nie pogrubia rzęs.Heidi Klum świetnie się zaprezentowała w tej reklamie.Ale wiadomo sporą sumę dostała to można reklamować bubel.Reklama mi się bardzo podoba z jej udziałem i jest całkiem zabawna i naprawdę zachęcająca do kupna.Ale to tylko reklama która jest totalnym fałszem.

Tusz za 10 zł daje lepsze efekty niż to dziadostwo.

Totalna porażka,bardzo źle się używa tej maskary,za gruba szczoteczka,w kącikach oka nie da rady się pomalować.Skleja rzęsy.Powoduje że rzęsy wyglądają nie naturalnie a po godzinie pojawiają się cienie pod oczami,nigdy nie miałam gorszego tuszu.

Mega wielka szczoteczka,efektu brak.Jedyny efekt jaki daje to podrażnienie oczu.Ciężko jest pomalować rzęsy bez upaćkania się wokół oka.

I wcale nie jest wodoodporna tak jak obiecuje producent łatwo ją zmyć i pod wpływem wody się okropnie maże.

Będzie leżała na półce aż się zestarzeje,a ja z czystym sumieniem wyrzucę do kosza.

Nie kupię tego tuszu nigdy więcej,są tusze o niebo lepsze.

Przez taki nieudany produkt jestem urażona do marki ASTOR,więc pewnie nic z tej firmy nie przetestuję.

 

PLUSY:

-ŁADNE ELEGANCKIE OPAKOWANIE

-DOSTĘPNOŚĆ W ROSSMANIE I INNYCH DROGERIACH

 

 

MINUSY:

-nie pogrubia

-nie wydłuża

nie trwały efekt

-obsypuje się

-po zmyciu tuszu żelem w oku mam resztki tuszu

-podrażnia

-napisy się ścierają

-cena wysoka

-wcale nie jest wodoodporna

Moje rzęsy nie pomalowane:

Moje rzęsy pomalowane tuszem BOOM

 


Podziel się

komentarze (21) | dodaj komentarz

sobota, 27 sierpnia 2016

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Archiwum

O moim bloogu

taka sobie ja,mama dwójki dzieci

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 9387

Lubię to

Słownik internetowy

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wpisy znajomych

.
Zostań Prekursorką